Przejdź do treści

Zastęp Czajki

Ksiądz harcmistrz Prymas Stefan Wyszyński


hm. GRZEGORZ NOWIK

Stefan Wyszyński urodził się 3 sierpnia 1901 r. we wsi Zuzela nad Bugiem (między Małkinią a Ciechanowcem). Jego postawę ukształtowało wychowanie w patriotycznej i religijnej atmosferze domu rodzinnego, jego ojciec był organistą w miejscowym kościele, mama zajmowała się gospodarstwem i wychowaniem dzieci. Do szkoły ludowej (rosyjskiej) uczęszczał najpierw w Zuzeli, a następnie w pobliskim Andrzejewie, dokształcał się także w domu.

Ojciec pragnąc zapewnić synowi wykształcenie, wysłał Stefana w 1912 r. do Warszawy, gdzie zamieszkał u swego wuja i podjął naukę w Prywatnym Męskim Gimnazjum pw. Św. Wojciecha. Szkołę tę założył Wojciech Górski i mieściła się ona w Śródmieściu przy ul. Hortensji 2 (obecnie ul. Wojciecha Górskiego). W tym czasie, po rewolucji 1905 r. i strajku szkolnym przeciwko rusyfikacji, nauka prowadzona była już w języku polskim, a humanistyczny profil gimnazjum szczególnie rozwijał znajomość historii i literatury polskiej, ale także łaciny i greki.

W szkole działała tajna drużyna skautowa im. Hetmana Stanisława Żółkiewskiego, założona w 1910 r. Do tej drużyny wstąpił też 12-letni Stefan i w niej złożył swoje przyrzeczenie harcerskie. Zbiórki zastępów odbywały się w budynku szkoły pod pozorem ćwiczeń fizycznych oraz gier i zabaw w parku Saskim oraz nad Wisłą. Chłopcy nosili mundurki gimnazjalne – złożone z peleryny i charakterystycznej czapki („Kepi wojska francuskiego nosi małpa od Górskiego”). Mundurów harcerskich, z powodów konspiracyjnych wówczas nie używano.

Co niedzielę, wszyscy uczniowie brali udział w mszy św. w pobliskim kościele pw. Świętego Krzyża, gdzie do młodego Stefana przemawiały zarówno pamiątki historyczne: Serce Chopina wmurowane w jeden z filarów, epitafia wieszczów narodowych, jak i Ołtarz Ojczyzny, kaplica MB Częstochowskiej oraz napis pod Figurą Chrystusa dźwigającego krzyż – Sursum Corda – (W górę serca). Wszystko to kształtowało jego świadomość i postawę ucznia i skauta, obywatela Ojczyzny, którą nosił w sercu. To tu Jan III Sobieski przed wyprawą wiedeńską zawierzył Bogu – Siebie i Ojczyznę. To wszystko kształtowało jego przyszłe powołanie kapłańskie.

Kościół pw. Świętego Krzyża w Warszawie

Stefan uczył się w gimnazjum Górskiego do lata 1915 roku, gdy na kolejne wakacje powrócił do domu. Wówczas – w sierpniu – front I wojny światowej przewalił się przez Warszawę i Polskę. Dlatego 15-letni Stefan, powrócił do szkoły już nie w Warszawie, ale w pobliskiej Łomży, gdzie jesienią 1915 roku podjął naukę w polskim Gimnazjum Handlowym. W tym czasie nowi okupanci niemieccy, pragnąc pozyskać przychylność Polaków przeciwko rosyjskiemu zaborcy, zezwolili na podjęcie nauczania wyłącznie w języku polskim.

Przy gimnazjum działała I Drużyna Harcerska im. Tadeusza Kościuszki, której drużynowym był Teodor Kleindienst, syn gimnazjalnego nauczyciela-polonisty Juliusza. Stefan Wyszyński otrzymał przydział do zastępu Czajki, a jego zastępowym został Walery Dąbrowski, uczeń VI klasy gimnazjalnej. Drużyna w 1916 r. podporządkowała się Komendzie Związku Skautów Polskich, związanemu z ruchem wojskowo-niepodległościowym Józefa Piłsudskiego, a w przyszłości wszyscy jej wychowankowie wraz z drużynowym zostali żołnierzami Polskiej Organizacji Wojskowej. Jesienią 1918 r. to właśnie harcerze-peowiacy rozbroją miejscowy garnizon wojskowy tworząc kadry Wojska Polskiego w Łomży.

W takiej atmosferze dojrzewał młody Stefan, uczestniczył wraz ze swoim zastępem Czajek w ćwiczeniach i wycieczkach, a nawet obozie letnim zorganizowanym w pobliskich lasach. Zdobywał kolejne sprawności harcerskie, brał udział w grach terenowych i podchodach, przeżywał doświadczenie pełnienia nocnej warty, biwakowania pod namiotem oraz. Podczas zbiórek poznawał zasady topografii, udzielania pierwszej pomocy, ćwiczył musztrę, słuchał przy ognisku gawęd O rycerstwie spod kresowych stanic…, a także brał udział w redagowaniu pisemka „Czuwaj” wydawanego przez drużyny łomżyńskie. To wreszcie tam w Łomży ostatecznie ukształtowało się jego powołanie, które zadecydowało o jego dalszej służbie Bogu i Ojczyźnie. Jesienią 1917 r. przeniósł się Gimnazjum im. Piusa X we Włocławku, a następnie w 1920 r. podjął studia w Wyższym Seminarium Duchownym diecezji włocławskiej i tam cztery lata później przyjął święcenia kapłańskie.

Wyższe Seminarium Duchowne we Włocławku

Podczas studiów zaprzyjaźnił się z jednym z wykładowców, którego szczególnie cenił. Był nim ks. hm. Antoni Bogdański, profesor seminarium, a jednocześnie komendant Włocławskiej Chorągwi Harcerzy, który też w 1925 r. został wybrany na funkcję pierwszego Naczelnego Kapelana Harcerskiego. Ta przyjaźń także miała doniosły wpływ na ukształtowanie nie tylko serdecznego stosunku księdza Stefana Wyszyńskiego do harcerstwa, ale zrozumienia roli ruchu harcerskiego w kształtowaniu świadomości i postaw młodego pokolenia i konieczności wspierania go w procesie samowychowania i samorozwoju młodzieży.

Dlatego właśnie, ksiądz Stefan Wyszyński, jako kapłan, biskup, prymas – Interex, w czasie swej służby duszpasterskiej, w każdy możliwy sposób – słowem i czynem dawał wyraz swego serdecznego stosunku do Harcerstwa. Był autorem Komentarza do Prawa Harcerskiego, wywodzącego poszczególne punkty z Dekalogu, rozwijające zasady, jakie harcerki i harcerze powinni przestrzegać w swym życiu. To właśnie dlatego w 1969 r. Naczelnictwo ZHP poza granicami Kraju nadało księdzu prymasowi stopień harcmistrza. To właśnie dlatego w 1981 r. po śmierci księdza harcmistrza prymasa Wyszyńskiego uczestniczyła drużyna harcerska złożona z przedstawicieli Naczelnictwa Szarych Szeregów z hm. Stanisławem Broniewskim i hm. Zofią Florczak oraz Kręgów Instruktorów Harcerskich im. Andrzeja Małkowskiego.

Fundamentem harcerskiego wychowania – owym kamieniem na którym należy budować – jest Przyrzeczenie i Prawo Harcerskie. Ksiądz prymas Stefan Wyszyński był harcerzem wiernym tym zasadom – całym życiem, ale słowa całym życiem – nie znaczą tylko – przez całe życie, ale przede wszystkim należy rozumieć te słowa – jako dochowanie wierności w każdym przejawie życia, w każdej chwili, każdego dnia, wobec każdego bliźniego.