Przejdź do treści

Harcmistrz Wyszyński

Ksiądz harcmistrz Prymas Stefan Wyszyński


hm. ANDRZEJ GLASS

W  11 roku życia, jesienią 1912 roku, Stefan Wyszyński w  I  klasie Gimnazjum im. Wojciecha Górskiego w Warszawie wstąpił do drużyny harcerskiej i  złożył Ślubowanie Skautowe (ówczesna nazwa Przyrzeczenia Harcerskiego) – jak później wspominał – „na wierność w  służbie Bogu i  Ojczyźnie”. Organizatorem skautingu warszawskiego był ks. Kazimierz Lutosławski, autor prac „Program roczny pracy skautowej” (1912), „Czym jest skauting polski?” (1913) i „Czuj Duch. 16 gawęd” (1913). Wydawnictwa te miały zasadniczy wpływ na pracę warszawskich drużyn harcerskich.

Jesienią 1913 r. wprowadzono w warszawskich drużynach Krzyż Harcerski. Otrzymał go wówczas Stefan Wyszyński. W  1914 r. Stefan wraz z  harcerzami ze swojej drużyny brał udział w  przygotowaniu tajnej wystawy osiągnięć szkoły. Wystawa ta pokazywała dokonania wychowawcze i patriotyczne szkoły i była tajna ze względu na obawę represji ze strony władz carskich. Działania wojenne w  lecie 1915 roku spowodowały, że Stefan nie mógł powrócić z  wakacji do Warszawy. Od września kontynuował naukę w Łomży w  3 klasie Męskiej Szkoły Handlowej, gdzie wstąpił do I Męskiej Drużyny Harcerskiej im. T. Kościuszki. Należał do zastępu „Czajek”, który zbierał się potajemnie dwa razy w  tygodniu. Drużyna ta została założona w  1913 roku.

Organizatorem harcerstwa na tym terenie był ks. Kazimierz Lutosławski, którego rodzice mieli majątek ziemski w  Drozdowie koło Łomży. Był on też opiekunem skautowej młodzieży łomżyńskiej. Stefan został zastępowym, uczestniczył w redagowaniu gazetki harcerskiej „Czuwaj”, ręcznie pisanej i przepisywanej w kilkunastu egzemplarzach. Winiety numerów z  lat 1916-1917 prawdopodobnie wyszły spod ręki druha Stefana. Prymas później wspominał: Od młodości byłem redaktorem najróżniejszych pism. Dawni skauci z  Łomży wspominali Stefana jako chłopca spokojnego, delikatnego, wątłego, o szczupłej budowie ciała. Wyróżniało go noszenie francuskiej czapki kepi, która obowiązywała w  warszawskim gimnazjum Górskiego.

Jeden z  członków tej drużyny W. J. Grochowski wspomina: „Pierwszy obóz plutonu, w skład którego wchodził zastęp „Czajek”, został zorganizowany w  lasach Rusi Starej pod Sokołami. Trasa marszu w jedną stronę wynosiła ok. 70 km, obóz w  Rusi Starej zaplanowano na dwa tygodnie. Drugim tego typu obozem były kolonie w majątku Lutosławskich w Drozdowie pod Łomżą zorganizowane w  1917 r. Urządzano tam wspólnie z  POW podchody harcerskie w  okolicznych lasach i  w  dolinie Narwi na tzw. pulwach (podmokłych łąkach nad Narwicą). To za udział w  tych podchodach Stefan Wyszyński oraz inni harcerze zostali skazani przez Niemców na karę chłosty”. Było to 25 batów. Ksiądz Prymas wspominając kilkakrotnie o  niej podczas spotkań z  harcerzami mówił, że były to ,,pierwsze cierpienia dla Ojczyzny, a  może nawet pasowanie na rycerza”.

Majątek Lutosławskich w Drozdowie

Ks. Abp M. Romaniuk w  książce „Życie, twórczość i  działalność Prymasa Polski” pisze: “Jako prymas Stefan Wyszyński często po wojnie wracał wspomnieniami do swoich lat harcerskich. Podczas spotkań z  harcerzami mówił o  ideałach, do jakich młodzież dążyła za jego lat szkolnych. Zadaniem i hasłem harcerstwa było służyć Bogu i  Ojczyźnie. Nawet na murach domów w  Łomży pojawiały się wówczas litery ONC – co oznacza: ,,Ojczyzna – Nauka – Cnota”. Ksiądz Prymas opowiadając o tym, wyliczał obowiązujące harcerza cnoty dnia codziennego: prawdomówność, dotrzymywanie danego słowa, kultura bycia w  domu i w  szkole, koleżeńskość, niesienie pomocy każdemu i wszędzie.

W  harcerstwie zostało zapoczątkowane zamiłowanie Prymasa do obserwacji przyrody. Gdy po latach wypoczywał w  Choszczówce znany był z wędrówek po lesie. Jeśli ktoś mu towarzyszył, to pytał się, co to za ptak teraz śpiewa. I  okazywało się, że potrafi rozpoznać wszystkie nasze ptaki po śpiewie, a nie tylko po wyglądzie. Rozpoznawał też wszystkie nasze rośliny. Obserwacja przyrody sprawiała mu ogromną przyjemność. Nasuwają się tu na myśl słowa Jana Pawła II: „Kontemplacja natury – to kontemplacja Boga” oraz „Kto chce naprawdę odnaleźć samego siebie, musi nauczyć się obcować z przyrodą”. Pomogło mu w  tym harcerstwo ze swym programem puszczaństwa i szóstym punktem Prawa Harcerskiego: „Harcerz miłuje przyrodę i  stara się ją poznać.”

W  latach 1931-1939 zajmując się we Włocławku prowadzeniem Seminarium Duchownego, nauką społeczną kościoła i duszpasterstwem robotniczym, współpracował z instruktorami harcerskimi prowadzącymi działalność antykomunistyczną: hm. Henrykiem Glassem z  Warszawy i  hm. Klemensem Jędrzejewskim z  Płocka. Po 1956 r., wobec zdystansowania się ZHP do spraw religii, ks. Prymas Wyszyński utrzymywał kontakt z młodzieżą polonijną zrzeszoną w szeregach ZHP poza granicami kraju — podkreślając wartość przywiązania do Prawa Harcerskiego i  do ideowo-moralnych celów harcerstwa. Popierał pracę organizacji harcerskich, starających się zapobiec procesowi wynaradawiania się młodzieży polskiej poza granicami kraju.

Na prośbę ks. hm. Zdzisława Peszkowskiego, 2 lipca 1963 r. Prymas Wyszyński wystosował list do Centralnego Obozu Kształcenia Starszyzny Harcerskiej Związku Harcerstwa Polskiego poza granicami Kraju w Urbes, w  którym pisał: “Harcerze w  Polsce, mimo dzielącej ich od Was odległości i zupełnie odmiennych warunków, patrzą z  uwagą na wasze harce, wasze kursy i  wszystkie wasze poczynania w przekonaniu, że zrobicie wszystko co można by zachować wierność Bogu i  Polsce. Życzę Wam by Słońcem waszym był Bóg zgodnie ze słowami waszego hymnu: Wstań, w  Słońce idź!“.

W sierpniu 1969 roku przemawiając w kaplicy Prymasowskiej do harcerzy i  harcerek na emigracji jadących na Pierwszy Światowy Zlot ZHP poza granicami Kraju na Monte Cassino, przy okazji poświęcenia sztandaru Harcerskiego, powiedział:

“Gdy będziecie wręczać sztandar harcerski polskiej młodzieży za granicą, powiedzcie im… że Polska żyje… Polska pracuje – Polska nie traci nadziei… Polska wierzy – Polska miłuje… Polska idzie w  przyszłość. Powtórzcie młodzieży harcerskiej słowa, które wypowiada Prymas-harcerz. Powiedzcie naszej młodzieży, że Polska ogarnia ją ramionami Matki. Jedna jest Polska – wspólna Matka! Jej Ramiona – dla wszystkich dzieci! Jedno ma serce i  wszyscy znajdują w  nim miejsce. Powiedzcie młodzieży harcerskiej, że ta Polska wyciąga do nich ramiona, aby nigdy nie zapomnieli o  Ojczyźnie, aby wszędzie, gdziekolwiek rzucą ich Obowiązki i  zadania życiowe, pamiętali, iż należą do wspólnej Ojczyzny.

Ta wspólna Polska, z  której wyrośli w krwi swoich praojców i  ojców, idzie za nimi swoim uważnym wzrokiem i nieustannie nad nimi czuwa. Podobnie Harcerstwo wzywa nieustannie do czujności: ,,Czuwaj!” To „czuwaj” wypisane jest na znaku, który przypomina Krzyż. Bo Krzyż jest zawsze znakiem czuwania, czujności, gotowości, ofiary i  służby. W  Krzyżu jest cała Ewangelia. Krzyż Chrystusa kreśli program życia, program Ewangelii Chrystusowej. A pod Krzyżem Kalwarii wytrwale stała czuwająca Matka…

Powiedzcie młodzieży polskiej za granicą, że pod krzyżem polskim stoi i czuwa Matka Chrystusowa. Przy Niej skupia się Naród i Jej nieustannie przypomina: „Maryjo. Królowo Polski, jestem przy Tobie, pamiętam, czuwam…
Prymas-harcerz, który kiedyś od okupantów brał w  więzieniu ciężkie plagi za krzyż harcerski, pozdrawia Ciebie, Droga Młodzieży Harcerska, na wielkim cmentarzysku Monte Cassino, które jest znakiem najlepszych nadziei… pozdrawiam Was w  imię wspólnej Matki, Pani Jasnogórskiej…

Pozdrawiam Młodą Polskę w  znaku Krzyża, Chrystusowego, pod oczyma czujnej Pani Jasnogórskiej, rozgłośnym, chrześcijańskim: Czuwaj!”

W  1969 r. Naczelnik Harcerzy ZHPpgK przyznał Prymasowi stopień harcmistrza. Jesienią 1969 roku podczas pobytu kard. Stefana Wyszyńskiego w  Rzymie, naczelny kapelan ZHP poza granicami Kraju ks. hm. Rafał Gogoliński-Elston wręczył ks. Prymasowi-harcerzowi, w imieniu Naczelnika Harcerzy ZHPpgK, Krzyż Harcerski z  podkładką harcmistrzowską oraz przekazał podziękowanie Naczelnictwa ZHPpgK za życzenia przesłane Pierwszemu Światowemu Zlotowi Harcerstwa na Monte Cassino.

W  liście z  12 grudnia 1969 r. Ksiądz Prymas napisał:
“Drogi Druhu Naczelniku Harcerzy! Jestem głęboko wzruszony przyznaniem mi Krzyża Harcmistrzowskiego. Uważam to za szczyt mego awansu w  ZHP, w  którym pracowałem jako zastępowy, w  szeregach szkół łomżyńskich w  latach 1915-1917. Krzyż ten będę nosił ze czcią i  wdzięcznością dla Was, którzy pomyśleliście o  Druhu Prymasie. W  bratniej miłości – Czuwaj! Wasz Druh Stefan Kardynał Wyszyński Prymas Polski, Harcmistrz”.

W  grudniu 1969 r. podczas tradycyjnego opłatka dla kombatantów w  swojej rezydencji przy ul. Miodowej w Warszawie mówił:

“Przyniesiono mi w  darze odznakę harcerską harcmistrza. Przyjąłem ją jako dawny skaut… – byłem skromnym harcerzem, biorącym baty od Niemców w  1917 r za organizację podchodów harcerskich pod Drozdowem, razem z  POW. Dawne to dzieje… To wszystko minęło, ale takie przeżycia rzeźbią duszę – i  trzeba przyznać – uczą rzetelnej służby Chrystusowi”.

Na prośbę ks. prałata Zdzisława Peszkowskiego Ksiądz Prymas w lipcu 1970 r. opracował krótki komentarz do Prawa Harcerskiego, opatrując go następującą dedykacją: Na Zjazd Walny ZHP poza granicami Kraju w Londynie, Hm. Stefan Kardynał Wyszyński, jako dar swój przesyła krótki komentarz do Prawa Harcerskiego dla Umiłowanej Młodzieży Polonijnej. Był to Zjazd Ogólny ZHPpgK w  końcu sierpnia 1970 r. W  1971 r. wygłosił przemówienie w  kościele św. Anny w  Warszawie podczas odsłonięcia tablicy pamiątkowej ku czci członków Starszoharcerskich Kręgów Akademickich, pomordowanych przez Niemców w  którym powiedział: Ja brałem w  skórę za harcerstwo, jeszcze za czasów niemieckiej pierwszej okupacji.

Ks. Prymas kard. hm. Stefan Wyszyński wśród polonijnych instruktorów harcerskich i harcerzy w Rzymie, z chustą harcerską na szyi. Z prawej Przewodniczący ZHPpgK hm Ryszard Kaczorowski, późniejszy emigracyjny Prezydent RP.

Jednakże głownie utrzymywał kontakt z  harcerstwem polskim na emigracji. 30 sierpnia 1974 roku odbył w  kaplicy domu arcybiskupiego spotkanie z  przedstawicielami harcerstwa polskiego w Stanach Zjednoczonych i poświęcił sztandary harcerskie. Na II światowy Zlot ZHPpgK w  1976 r. na Kaszubach w  Kanadzie przesłał swoje błogosławieństwo. Po raz ostatni Prymas spotkał się ze starszyzną i  młodzieżą harcerską w  Warszawie podczas Zjazdu ZHP w  1980 r., na który przybyła polonijna młodzież harcerska. Przyjął wówczas delegację ZHPpgK i  wygłosił do niej przemówienie.

Dopiero po utworzeniu Solidarności został nawiązany bliższy kontakt harcerzy w  kraju z  Prymasem. W styczniu 1981 r. hm. Stanisław Broniewski „Orsza” zwrócił się do ks. Prymasa w  związku z  ruchem odradzania się harcerstwa w  ramach solidarnościowego zrywu, o  poparcie. Zaraz po śmierci Ks. Prymasa w  końcu czerwca 1981 r. powstał Krąg Starszoharcerski im. ks. kard. Stefana Wyszyńskiego w Warszawie przy Polskim Związku Katolicko-Społecznym, na czele kręgu stanął dr Jerzy Świderski.

Warto zwrócić uwagę na wezwania, z  jakimi Prymas zwracał się do młodzieży: „Bądźcie jak orły – szybujące w  przyszłość Ojczyzny. Zaprzestańmy stawiać wymagania innym! Sobie je dyktujmy!”.